tel./fax: 17 2219 344
meil: spkielnarowa(..małpka...)gmail.com
lub biuro(..małpka..)spkielnarowa.pl

NIP 813 26 43 503
Regon 001131780

[Rozmiar: 43340 bajtów] Do wakacji
Skuteczna nauka słówek
[Rozmiar: 43340 bajtów]
Zostań mistrzem
Tu kliknij aby przejść do platformy
GRY EDUKACYJNE "PISUPISU" Tu kliknij aby przejść do strony

Gazetka

Bezcenny


Po książkę Zygmunta Miłoszewskiego sięgnęłam stosunkowo niedawno i moja decyzja o przeczytaniu tejże książki była mocno związana ze Świątecznymi Targami Książki w Rzeszowie.
Zygmunta Miłoszewskiego możecie kojarzyć z takich książek jak „Domofon”, „Jak zawsze”. W 2013 r. autor wydał książkę pt. „Bezcenny”. Miała to być miła przerwa od kryminałów, ale napisanie thrillera gdzie głównym tematem jest sztuka wcale nie okazało się tak prostym wyzwaniem.młodzieniec
Książka opowiada o poszukiwaniach skradzionego przez Niemców podczas II wojny światowej obrazu Rafaela Santi. Do jego poszukiwania powołuje się czwórka bohaterów. Urzędniczka MSZ, która odpowiedzialna jestza odzyskiwanie zaginionych zbiorów-dr. Zofia Lortnez, cyniczny marszand-Karol Boznański, emerytowany oficer służb specjalnych- Anatol Gmitruk, a także legendarna, szwedzka złodziejka, specjalnie wyciągnięta na tą okazje z więzienia-Lisa Tolgfors. Bohaterowie podczas poszukiwań zwiedzają dużo miejsc np. Chorwację, Słowację czy Ukrainę. Spotykają liczne niebezpieczeństwa i przeszkody, ale nic nie jest w stanie ich powstrzymać przed odnalezieniem zaginionego dzieła.
Czytając książkę na samym początku nie byłam co do niej przekonana, szczerze jej nienawidziłam, jednak po podróży bohaterów do Szwecji zupełnie zmieniłam zdanie. Wkręciłam się w tą historię i pokochałam Zofię Lortnez. Anita, która prowadzi swój kanał na Youtubie Book Reviews by Anita w swojej recenzji na temat tej książki powiedziała, że albo się kocha tą książkę albo się jej nienawidzi. Teraz, po przeczytaniu „Bezcennego” ja zdecydowanie należę do tej pierwszej grupy. Książka ta, miała ogromny potencjał i cudowny pomysł, czego autor na początku książki nie wykorzystał, ale można na to przymknąć oko.
Zachęcam bardzo do dokończenia tej pozycji. Początek po prostu trzeba przeboleć. „Są zadania, które niezależnie od kontekstu znaczą po prostu to, co znaczą. Są słowa nie do wybaczenia i nie do cofnięcia, słowa kończące wszytko szybciej niż kula karabinowa”.
Laura Majda klasa VII

Pasażerowie – Niespodziewana randka w kosmosie

Około półtora roku temu miałam okazję obejrzeć film pod tytułem “Pasażerowie”. Natchnęłam się na niego przez przypadek, kiedy szukałam innego, znanego tytułu, który mnie zaciekawił. Włączyłam player na jednej ze stron z filmami, a po około 30 minutach seansu zorientowałam się, że oglądam całkiem co innego, pomimo, że tytuł był napisany poprawnie. Nie myliłam się, ponieważ w sekcji komentarzy inni użytkownicy również to zauważyli oraz podali prawdziwą nazwę filmu, która brzmiała właśnie “Pasażerowie”. Po ‘wygooglowaniu’ tego właśnie tytułu dowiedziałam się wielu rzeczy, np., że zalicza się on do Dramatu/Filmu sensacyjnego/SciFi oraz trwa około 2 godziny. Reżyserem jest Morten Tyldum znany z kryminału “Łowcy głów” z roku 2011, a w obsadzie biorą udział takie gwiazdy jak: Jennifer Lawrence (jako Aurora Lane), sławna m.in. z “Igrzysk Śmierci” i  “X-mena”, Chris Pratt (jako Jim Preston), znany m.in. z “Jurassic World” oraz “Strażnicy Galaktyki”, a także Michael Sheen (jako Arthur), sławny z “Wszyscy moi mężczyźni” oraz z ekranizacji książki “Alicja w Krainie Czarów” z 2010, gdzie podkładał głos białemu królikowi. Sama śmietanka z filmów Fantasy! Do tego tytuł ten otrzymał kilka nominacji i nagród, takich jak Nagroda Akademii Filmowej za najlepszą muzykę filmową. Wiedząc to wszystko, z dobrą myślą wzięłam się za oglądanie.

filmHistoria opowiada o mechaniku – Jimie Prestonie, który jest jednym z pasażerów promu kosmicznego lecącego 120 lat na odległą, skolonizowaną przez ludzi planetę. Postanowił zostawić całe swoje dotychczasowe życie na Ziemi, aby rozpocząć nowe, całkowicie od zera. Niestety przez awarię spowodowaną uderzeniem o statek meteorytu, Jim zostaje wybudzony z hibernacji o 90 lat za wcześnie. Początkowo radość z możliwości korzystania z wielu atrakcji i udogodnień wyłącznie przez siebie samego, przeradza się w panikę, strach z bycia samemu daleko w kosmosie oraz tęsknotę za innymi ludźmi. Co prawda towarzystwa dotrzymują mu różne roboty i androidy, jak na przykład Arthur – android pełniący funkcję barmana z, którym się zaprzyjaźnił, lecz samotność coraz bardziej daje mu się we znaki. Podczas jednej z przechadzek po promie, w miejscu gdzie reszta uczestników podróży śpi w komorach hibernacyjnych, główny bohater zauważa w jednej z nich piękną kobietę (Aurore), zauroczony jej wyglądem oraz dotknięty samotnością postanawia ją wybudzić. Pomimo wahania się, czy na pewno powinien skazywać ją na taki sam los jak siebie samego, ostatecznie podejmuje decyzję i wybudza Aurore, zachowując w sekrecie swój udział w tym.

Dużym plusem jest sama fabuła, która pomimo swej prostolinijności, może poruszyć serce oraz spowodować, że sami będziemy się zastanawiać nad podobnymi do głównych bohaterów refleksjami, zaczynającymi się od ‘co by było gdyby…’. Tym, co również mi się spodobało, jest obsada bohaterów. Aktorzy (czego można się było spodziewać) dobrze zagrali swoje role, dlatego łatwo było mi się wczuć w klimat całej historii. To, że właściwie  na ekranie widziałam dłużej tylko czterech bohaterów, jeszcze bardziej potęgowało ten efekt, a do tego, była to miła odmiana w porównaniu do niektórych filmów i seriali, gdzie nie rozróżniałam bohaterów, bo zwyczajnie było ich za dużo. Minusem był zaś późniejszy wątek, kiedy [spoiler-uwaga] Jim wraz z Aurorą musieli ocalić cały statek wraz z wszystkimi pasażerami od *niechybnej zguby, ryzykując własne życia. Motyw ten jak najbardziej pasuje do całego zarysu fabuły, lecz przez użycie podobnego lub nawet takiego samego przebiegu zdarzeń jak w wielu innych filmach, staje się on trochę *przereklamowany. Całe to *dziecię kinematografii jest skierowane bardziej do widzów dorosłych oraz starszej młodzieży, ponieważ pojawiają się w nim tematy, które osoba młodsza może nie zrozumieć lub po prostu będzie to ją nudzić.

Według mnie jest to jeden z niewielu tytułów, który mi się spodobał wystarczająco, aby sam zapadł mi w pamięci, między innymi ze względu na dobre połączenie romansu i fantastyki. Szczególnie polecam obejrzeć “Pasażerów” w deszczowy wieczór, otulony/na kocykiem, pijąc kakao oraz zajadając co jakiś czas Krówką lub innym ulubionym przysmakiem.

Klimat jest bardzo ważny.

Klaudia Hadała kl. VIII

Drogi rodzicu! – motywująca i konstruktywna pochwała pomaga w nauce!

Drogi rodzicu!-motywująca i konstruktywna pochwała pomaga w nauce!
Według słownika języka polskiego wyraz konstruktywny oznacza:
1. «dający pozytywne rezultaty, wnoszący coś nowego, konkretnego»
2. «zdolny do stworzenia czegoś nowego, wartościowego»

pochwała
Konstruktywna opinia lub pochwała charakteryzuje się tym, że posiada trafne argumenty, które motywują oraz przynoszą pozytywne rezultaty. Jest ona przemyślana i wypowiedziana w konkretny sposób. Konstruktywne pochwały dodają dziecku pewności siebie, pomagają budować poczucie własnej wartości i przede wszystkim, kształtują więź między rodzicem a dzieckiem. Należy też dodać, że bardzo mobilizują, przez co dziecko będzie starało się robić jak najlepiej to, za co zostało pochwalone, aby być powodem do dumy rodzica oraz, aby być w centrum zainteresowania mamy lub taty. Zaskakujące jest to, że w dużej mierze nastawienie oraz mobilizacja z zewnątrz pomaga nam w nauce, która da nam satysfakcję. Carol Dweck postanowił przeprowadzić eksperyment, który polegał na podaniu dzieciom testu, które mieli rozwiązać, a następnie system dzielił ich na dwie grupy. Dzieci z jednej grupy były chwalone za inteligencje, drugie za włożoną prace. Następnie dawano im możliwość przystąpienia do trudniejszego testu, podczas którego zostali poinformowani, że jest on trudniejszy, ale wiele się z niego nauczą lub możliwość przystąpienia do drugiego testu, który był na podobnym stopniu trudności jak poprzedni. Dzieci chwalone za inteligencję w większości brały łatwiejszy testy. 90% chwalonych za wysiłek wybrało trudniejszy. Proponowanym wytłumaczeniem wyniku tego eksperymentu było to, że dzieci chwalone za inteligencję bały się porażki i zniszczenia ich „mądrego” wizerunku.(w tym przypadku można porównać to do strachu przed zawiedzeniem rodzica) Dzieci, które wzięły trudniejszy test mogły następnie zobaczyć testy dzieci, którym poszło lepiej lub gorzej. Dzieci chwalone za włożoną pracę wybierały testy tych, którym poszło lepiej, żeby zrozumieć swoje błędy. "Inteligentne" dzieci wolałby gorsze testy, przypuszczalnie chcąc zwiększyć pewność siebie. Ostatecznie był kolejny test, którego stopień trudności był porównywalny do pierwszego testu. Dzieci pochwalone za trud włożony w napisanie testu poprawiły swoją ocenę o 30%, grupa dzieci, które zostały pochwalone za inteligencję pogorszyły się o 20%. Z tego wynika, że dzieci nie należy chwalić z góry za inteligencje. Można to również porównać do rywalizacji w konkursach. W tym przypadku oprę się o zawody w skokach narciarskich. Zawodnicy skaczą w 2 seriach. Jeżeli nasze dziecko w pierwszej serii skoczy wyśmienicie nie możemy pochwalić go za wynik! Wtedy będzie odczuwało większą presję przed drugą serią. Będzie pełne obawy, że może zawieść rodzica lub nie będą z niego tak bardzo dumni jak w pierwszej serii. W takim przypadku pochwalmy go, że dzięki swojej pracy doszedł tak daleko i tak dobrze skoczył. I nie patrząc na wyniki konkursu rodzice są z niego dumni, bo widzą ogromne postępy, które w przyszłości na pewno zaowocują. Dziecko w tym wypadku będzie pewne, że nawet pomimo porażki mama lub tata i tak będzie z niego bardzo dumne, bo nie patrząc na wynik osiągnął już tak wiele.

Julia Stachów kl. VIII

Co nam w duszy gra…

„Czytamy poezję, bo należymy do gatunku ludzkiego. A gatunek ludzki przepełniony jest namiętnościami. Oczywiście, medyczne prawa, bankowość, to dziedziny niezbędne, by utrzymać nas przy życiu. Ale poezja, romans, miłość, piękno? To wartości, dla których żyjemy?”
Nancy H. Kleinbaum – „Stowarzyszenie umarłych poetów”

pobrane

Klaudaia Urbańska kl. VIII

Krąg życia

Pierwsze lata są beztroskie:
gry, hulanki i zabawa.
Tu smak pierwszej zapiekanki,
a tam straszna Baba Jaga!

Później wiek przychodzi starszy,
tam to liczy się nauka.
Daty, wzory i pierwiastki,
wariat tego nie wysłucha!

W szkole średniej i na studiach
nie nauka ważną sprawą.
Bardziej liczą się zagwozdki,
„Zakochana jestem mamo!”

Wykształcenie już zdobyte,
nadszedł czas na pierwszą pracę.
Prawnik, lekarz, nauczyciel?
Chyba zaraz głowę stracę!

Mąż i praca już w kieszeni.
Czas na dzieci w końcu przyszedł.
Obowiązki, wyrzeczenia.
„Mamo, jak usmażyć sznycel?!”

Sześćdziesiątka już na karku.
Dzieci me pognały w świat.
Czas na relaks, wypoczynek
z koleżanką z dawnych lat.

Osiemdziesiąt lat przybyło,
jaki długi to już czas.
Tu reumatyzm, tam ból pleców.
To nie ten młodzieńczy świat!

Dziesięć dekad upłynęło,
Jaki długi to już czas…
Drogie auta i prezenty
wszystkie teraz pójdą w las!

Co z tymi egoistami?

Spacerując po ulicy niejednokrotnie spotykałam różnych ludzi. Najczęściej były to zwykłe osoby, które niczym nie wyróżniały się spośród reszt społeczeństwa. Jednak, co człowiek to inny charakter, a to oznacza, że miałam również do czynieni a z postaciami wyniosłymi i zapatrzonymi w siebie, a także biednymi, których los nie oszczędzał. To właśnie o tych dwóch typach ludzi chciałabym napisać w swoim felietonie, bo chociaż są tak różni, to tak wiele ich łączy.
Oglądając filmy przedstawiające eksperymenty społeczne pewnie nie jeden z was pomyślał „w przeciwieństwie do tego człowieka, ja pomógłbym tej osobie”. I bardzo dobrze, że jesteście pozytywnie nastawieni na gest pomocy, ale niekiedy teoria odbiega od praktyki. Aby zmotywować się do czynienia dobra można zadać sobie pytanie „Co mi to da?”. Wolontariat niesie ze sobą wiele korzyści, ale warto również poruszyć temat konsekwencji, jakie spotykają egoistów. Zagadnienie to zostało szczegółowo opisane przez Adama Mickiewicza w jego dramacie pt. „Dziady cz.II”. Książka przedstawia historię trzech duchów- każdy z nich jest obarczony innym grzechem. W pierwszej kolejności poznajemy duchy dzieci. Józio i Rózia to osoby, które nigdy nie zaznały goryczy na ziemi, więc nie mogą dostać się do słodkiego nieba. Następnie autor przedstawia czytelnikom Widmo złego Pana, który za życia był niesprawiedliwym gospodarzem wsi, a los mieszkańców był mu obojętny. Za karę widmo nawiedzane jest przez duchy miejscowych, którecere po przybraniu formy ptactwa skutecznie umożliwiają ugaszenie pragnienia i zaspokojenie głodu byłemu gospodarzowi . Ostatnią postacią jest duch pośredni- pasterka Zosia.
Młoda dziewczyna nie zważała na uczucia zalotników i za karę utkwiła pomiędzy niebem, a ziemią. Łącząc cechy wszystkich duchów ,możemy stworzyć wizję współczesnego egocentryka-niezważającego na uczucia innych, myślącego tylko o sobie człowieka, który nigdy nie zaznał cierpienia. Pomimo tego, że dramat został opublikowany w 1823 roku, konsekwencje złego postępowania wobec innych- męka i potępienie- wcale się nie zmieniły. Co więc należy zrobić, aby nie prosić o pomoc w czasie obrzędów Dziadów? Należy popatrzeć na drugą osobę ze współczuciem i chęcią dzielenia się dobrem. Wspaniałym, a także współczesnym wzorcem do naśladowania jest Jerzy Owsiak- założyciel fundacji WOŚP. Już od 27 lat Pan Jerzy wraz z ekipą wolontariuszy z całego świata zasiewa ziarenka nadziei w sercach potrzebujących.
Aby pomagać nie trzeba robić rzeczy wielkich i wyniosłych, ani tak jak Owsiak zakładać fundacji . Wystarczy po prosu otworzyć oczy i zwrócić uwagę na ludzi wokół siebie. Następnym razem idąc ulicą możesz pomóc tej staruszce, która każdego dnia stara się bezpiecznie przejść przez pasy na drodze, albo temu panu, który prosi cię o kawałek chleba. Ktoś kiedyś powiedział „pomagając innym pomagasz i sobie”. Warto więc zastanowić się nad sobą i wyciągnąć dłoń do bliźniego, a zyskają obie strony.

Klaudia Urbańska kl. VIII

Estetyka ważna sprawa

Estetyka to wygląd pomieszczenia lub rzeczy znajdujących się w pomieszczeniu, w którym przebywamy .

Estetyka może mieć różny wpływ na ludzi będących w tym pomieszczeniu . Może mieć ona dobry jak i zły wpływ na zachowanie.

Jednym ze sposobów utrzymania estetycznego wyglądu jest odkładanie rzeczy na swoje miejsce.

Estetyka szkolnych sal lekcyjnych jest tak samo ważna, jak pomieszczeń w naszych domach.

Można posłużyć się przykładem Sali lekcyjnej klasy V w naszej szkole. Jest to pomieszczenie przestronne, ładnie umeblowane, dostosowane do potrzeb uczniów i nauczyciela. Można by było stwierdzić, że jest to miejsce, gdzie dominuje estetyka, gdyby nie bałagan spowodowany przez jego użytkowników. Uczniowie pozostawiają pod ławkami papiery i resztki jedzenia, a podłoga jest pełna okruchów po przekąskach, plam po napojach i kawałków szkolnych przyborów. W tak mało estetycznym pomieszczeniu klasa V spędza kilka godzin dziennie.
Nie jest to udowodnione, ale przypuszczalnie takie otoczenie wpływa na niezdyscyplinowanie uczącej się tam grupy uczniów. Dlatego ważne jest utrzymywanie porządku na co dzień.

O wygląd klasy nie powinni dbać tylko dyżurni i przewodniczący klasy, oni mają do wykonania swoje zadania.
Za ogólną estetykę musi odpowiadać każdy uczeń. Zachęcam, aby każdy się zastanowił co może zrobić dla wyglądu swojej klasy.

 
Weronika Wójcik kl. V

Estetyka w naszej klasie

Często siedząc w klasie na przerwie zastanawiam się czy nasza klasa jest estetyczna…? Też się nad tym zastanawialiście?!

W takim razie zacznijmy od wyjaśnienia słów: ,,estetyka, estetyczny”

Słownik języka polskiego mówi:

  1.  Ładny, gustowny wygląd czegoś
  2.  Poczucie piękna
  3.  Dyscyplina filozoficzna zajmująca się nauką o pięknie.

Dla mnie estetyczna klasa to uporządkowana i czysta.

Dla mojej mamy to klasa, w której dobrze by się czuła i miło spędzała czas.

Mój tata mówi , że w estetycznej klasie nie powinno być dzieci gdyż one robią bałagan a on uwielbia porządek J.

A dla was?

Może to piękny zapach, piękne kolory, Ładne dekoracje a może sympatyczni uczniowie?

Myślę, nie ma tu idealnej odpowiedzi a każda z nich jest dobra… Ważne byśmy wszyscy dbali o to aby nasza klasa wyglądała estetycznie. Zachęcam was to tego!

Natasza Załoga kl. V

Karolina najlepsza!!!

Międzyszkolny Konkurs Historyczny z okazji 650-lecia lokacji Tyczyna i 100. rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę

29 października 2018 r. w budynku byłego gimnazjum do rywalizacji stanęły reprezentacje z Borku Starego, Kielnarowej, Hermanowej, Matysówki i Tyczyna. Zawodnicy przeszli przez eliminacje w swoich szkołach, następnie jako uczestnicy indywidualnego finału napisali test. Kolejny etap to rywalizacja drużynowa, trzyosobowe zespoły rozwiązywały zadania. Naszą szkołę reprezentowali: Karolina Kalita, Sonia Kozdrańska i Laura Majda.

        Uczestnicy konkursu oprócz wiedzy z historii Polski musieli się także wykazać znajomością przeszłości Tyczyna – był to drugi wiodący temat rywalizacji. Uczniowie zaprezentowali wysoki poziom wiedzy: na postawie opisów i fotografii rozpoznawali ojców niepodległości, opisywali proces kształtowania się granic II RP, łączyli herby właścicieli ,,państwa tyczyńskiego” z rodami.

   Wyniki rywalizacji drużynowej zostały rozstrzygnięte dopiero w piątej – ostatniej rundzie pytań, w której nasza drużyna zajęła III miejsce.

    Natomiast w rywalizacji indywidualnej nasza uczennica Karolina Kalita była bezkonkurencyjna.

 

 

(Nie)sumienny naród

Naród, który traci pamięć, traci sumienie.

Budzisz się rano, wyglądasz przez okno i podziwiasz widoki. Następnie wybierasz się do pracy. Po kilku godzinach spędzonych na wypełnianiu obowiązków zawodowych wracasz do domu
i wybierasz się z rodziną do pobliskiego parku. Czy choć raz robiąc te rutynowe czynności pomyślałeś o tym, że te cudowne widoki, które podziwiasz każdego dnia to twoja ojczyzna? Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się nad tym, jak długo walczono o to, żebyś ty mógł teraz spełniać się zawodowo i spacerować beztrosko po parku?

Zainspirowana słowami marszałka Józefa Piłsudskiego „Naród, który nie szanuje swej przeszłości nie zasługuje na szacunek teraźniejszości i nie ma prawa do przyszłości” postanowiłam napisać ten felieton. Pan marszałek w swojej wypowiedzi ma wiele racji. Spójrzmy jednak na nasze społeczeństwo. Czy nie widzimy w nim lustrzanego odbicia narodu, o którym mówił Józef Piłsudski? 100 lat temu odzyskaliśmy niepodległość-11 listopada większość z nas hucznie obchodziła ten szczególny dzień. 13 listopada każdy z nas wrócił do swojej rzeczywistości i jak większość niestety zapomniał już wtedy o Polsce. Nasze zachowania 11, a 13 listopada mocno się różnią- to tak, jakbyśmy na jeden dzień przenieśli się do innej, piękniejszej rzeczywistości.
W rocznicę odzyskania niepodległości wspominaliśmy wielkich Polaków z dumą mówiąc „To jest mój brat, Polak!” , 13 listopada już narzekaliśmy na „sąsiada złodzieja”- jak mówi popularny internetowy obrazek. Jesteśmy podzieleni, patrzymy „wilkiem” na drugiego człowieka jak w wierszu Różewicza. „Zjadamy” siebie nawzajem, zapominamy o szacunku do bliźniego – rodaka, bo inaczej myśli, żyje. Zapominamy, że wspólnie tworzymy otaczającą nas rzeczywistość, zapominamy, że karmiąc podziały niszczymy siebie i to co nasi przodkowie wypracowali. Zapominamy o tym co musieli przeżyć nasi rodacy, żeby osiągnąć wolność. Takim zachowaniem zataczamy błędne koło,
a skutkiem tego jest utrata sumienia narodowego.

Nie sądzę, że mój felieton zmieni mentalność całego narodu, ale z wielką radością przyjęłabym fakt, że chociaż jedna osoba po przeczytaniu go uświadomi sobie, że z pamięcią
i sumieniem narodowym jest tak jak z tabliczką mnożenia. Już od najmłodszych lat powtarzamy ją
w szkole- ale kiedy wyjdziemy już ze szkoły i przestaniemy ją powtarzać, ona najzwyczajniej
w świecie zniknie z naszej głowy. Z pamięcią narodową jest tak samo. Zapominamy o wielkich Polakach, o cierpieniach ludności polskiej podczas wojen i zaborów, o wybitnych dokonaniach naszych rodaków i w taki właśnie sposób nasze sumienie narodowe przestaje istnieć. Niestety, zjawisko to staje się bardzo powszechne.

Gdyby nasi przodkowie zapomnieli o swojej historii i poddali się zabiegom germanizacji
i rusyfikacji najpewniej Polska nie byłaby teraz na mapach świata- kraj zniknął, ale naród pozostał.

Stefan Żeromski w swojej książce pt. „Syzyfowe prace” doskonale zilustrował skutki utraty pamięci o swoim kraju. Marcin Borowicz – główny bohater książki to chłopiec, który
w latach 70 XIX wieku zaczyna naukę w szkole powszechnej i poddawany jest systemowi rusyfikacji. Szykany, koza, wydalenie ze szkoły, rewizje i szpiegowanie powodują obojętność i brak zainteresowania nauką języka polskiego i historii ojczystej u młodego chłopca-stracił on sumienie narodowe. Jednak po wysłuchaniu recytacji „Reduty Ordona” w Marcinie odrodził się patriotyzm
i chciał on poznać historię swojego kraju.

Warto się więc zastanowić, czy uciekają od pamięci o naszym narodzie jak diabeł od święconej wody nasz kraj ma jakąś przyszłość?

Na koniec warto przytoczyć cytat Georga Santayana „Ci, którzy nie pamiętają przeszłości, skazani są na jej powtarzanie”. Czy naprawdę chcielibyśmy znaleźć się na miejscu naszych przodków, walczących o swoją ojczyznę. Czy jesteśmy sumienni w pielęgnowaniu tej pamięci. Zastanówmy się nad tym podczas jesiennego spaceru.

 

 

Klaudia Urbańska kl. VIII

Polska Niepodległa

9 listopada w Szkole Podstawowej w Kielnarowej odbyła się przepiękna akademia z okazji Nasze spotkanie rozpoczęliśmy od wspólnego zaśpiewania hymnu państwowego. Następnie uczniowie z klasy VIII przekazali nam w interesujący sposób to co, na przestrzeni lat, musiała przejść nasza ojczyzna, aby być wolną i niezależną. Były wiersze, opowiadania oraz pieśni. Ósmoklasiści wykazali się pomysłowością i przedstawili tę historię nie tylko na poważnie, ale i z humorem, gdyż opowiedzieli nam te dawne dzieje rapując, co dla większości zgromadzonych z pewnością było bardziej interesujące. Nie zabrakło też momentów wzruszenia, kiedy Natasza Załoga  z klasy V zaśpiewała pięknym, dźwięcznym głosem pieśń patriotyczną, niejednejosobie łezka zakręciła się w oku.
Akademia ta, była także okazją do ogłoszenia wyników szkolnych konkursów
patriotycznych.
Pierwszy konkurs plastyczny nosił tytuł –„Sławni Polacy w walce o niepodległość”. Był podzielony na dwie grupy wiekowe. Klasy VII i VIII wykonywała własną wizję walki wybranej postaci historycznej o wolność Polski. W tej kategorii nagrody otrzymały: Wiktoria Pindyk i Sonia Kozdrańska z kl. VII, natomiast wyróżnione zostały- Patrycja Zawiło i Natalia Klaczak z kl. VI.Młodsze  klasy miały za zadanie wykonać ilustrację do „Mazurka Dąbrowskiego”. Nagrodzone zostały-  Julia Płodzień, Oliwia Pyrz, Amelia Meksuła, Julia Starzak z kl. V.
Wyróżnione – Karolina Sochacka, Izabela Stanio z kl. IV, Julita Baran z kl. V.
Drugi konkurs był literacki. Zadaniem uczniów z wszystkich klas było napisanie kartki z życzeniami dla Polski z okazji 100-lecia odzyskania niepodległości. Ten konkurs także był podzielony na grupy wiekowe. Zwycięzcami zostali: Zuzanna Kościółek z klasy VII , Aleksandara Tereszkiewicz z kl. VI, Gracjan Bil z kl. III. Wyróżnieni zostali: Laura Majda, Anita Tendelska, Milenka Czajkowska oraz Patrycja Leniart. pobrane
Na zakończenie każdy uczestnik otrzymał słodki upominek w okolicznościowym papierku zrobionym specjalnie z okazji tejże podniosłej rocznicy.

Później uczniowie klas VII i VIII wraz z nauczycielami wybrali się na marsz patriotyczny na cmentarz do Tyczyna.  Znajdują się tam groby poległych żołnierzy z Armii Krajowej i Batalionów Chłopskich, którzy zginęli w bitwie z Niemcami w 1944 roku. Uczniowie oddali im hołd. Nasza koleżanka Karolina Kalita z klasy VII przegotowała o nich referat, który
wygłosiła na cmentarzu.
Cudownie było widzieć grupę młodych osób, która z zapałem i wielką chęcią uczestniczyła w tym marszu, trzymając w dłoniach flagi powiewające na wietrze i śpiewającą pieśni patriotyczne.

Laura Majda kl. VII

Dziennik elektroniczny

[Rozmiar: 13639 bajtów]
Szkoła wyróżniona certyfikatem "Znak Jakości Interkl@sa"
[Rozmiar: 43340 bajtów]

Szkolną gazetkę na stronie szkoły redagują:
[Rozmiar: 43340 bajtów]
Julia Stachów, Kinga Rochecka, Laura Majda, Kamila Jasińska.

Dni wolne od zajęć

Dni dodatkowo wolne od zajęć dydaktycznych w roku szkolnym 2018 - 2019



2 listopad

15, 16, 17 kwietnia (sprawdzian po klasie VIII)

2 maja

3 czerwca



W tych dniach, nie będą organizowane zajęcia lekcyjne.
Dla uczniów, którym rodzice nie będą mogli zapewnić opieki, zostaną zorganizowane zajęcia opiekuńczo-wychowawcze.
Chęć udziały w takich zajęciach proszę zgłaszać wychowawcy, tydzień przed planowanym dniem wolnym.

Archiwalne wpisy