tel./fax: 17 2219 344
meil: spkielnarowa(..małpka...)gmail.com
lub biuro(..małpka..)spkielnarowa.pl

NIP 813 26 43 503
Regon 001131780

[Rozmiar: 43340 bajtów] Do wakacji
Skuteczna nauka słówek
[Rozmiar: 43340 bajtów]
Zostań mistrzem
Tu kliknij aby przejść do platformy
GRY EDUKACYJNE "PISUPISU" Tu kliknij aby przejść do strony

Gazetka

Jak przetrwać zdalne nauczanie i nie zwariować?

Za nami I semestr zdalnego nauczania. Czas na podsumowanie i dobre rady.

Plusy i minusy zdalnego nauczania

Od marca 2020 roku my uczniowie, nauczyciele oraz nasi rodzice musieliśmy się zderzyć z nową rzeczywistością jaką było zdalne nauczanie.

Zdalne nauczanie to kształcenie na odległość. W tego typie kształceniu brak jest bezpośredniego kontaktu między uczącym a nauczanym. Nauczyciel w sposób pośredni i za pomocą różnych mediów komunikuje się z uczniami, stara się zachować z nimi jak najlepszy kontakt.

W ubiegłym roku szkolnym w II semestrze lekcje zdalne były dla nas całkowitą nowością. Prawdę powiedziawszy początkowo był to ogromny chaos. Nam uczniom było bardzo trudno przestawić się na taki sposób nauki. Mieliśmy trudności ze skupieniem, czasem dyscypliną podczas lekcji i samodzielną nauką. Odrabianie zadań w określonym czasowo terminie okazało się dużym wyzwaniem. Praca z komputerem wymagała od nas większych umiejętności informatycznych i zapoznania z dotąd nieznanymi programami. Po miesiącu nauki zdalnej zaczęliśmy się oswajać z takim sposobem uczenia się i uważam, że w obecnym semestrze jest nam znacznie łatwiej podjąć trudy uczenia się na odległość.

Niewątpliwie zdalne nauczanie ma swoje wady i zalety. Spróbuję kilka z nich wymienić.

Wady zdalnej nauki w szkole:

1. Brak bezpośredniego kontaktu z rówieśnikami i nauczycielami.

2. Możliwość uzależnienia od komputera.

3. Spędzanie zbyt dużej ilości czasu przed komputerem, co niekorzystnie wpływa na zdrowie, wady postawy, wady wzroku.

4. W nauce zdalnej łatwiej o trudności w nauce przedmiotów ścisłych, ponieważ brak jest praktycznych przykładów, ćwiczeń i doświadczeń.

5. Brak wychowania fizycznego, co skutkuje spadkiem sprawności fizycznej uczniów i wzrostem otyłości wśród dzieci i młodzieży.

6. Dużym minusem zdalnej nauki jest fakt, że w przypadku trudności w przyswojeniu i zrozumieniu nowych treści, znacznie ograniczona jest możliwość dodatkowych konsultacji.

7. Nauczyciel ma problem z weryfikacją ile w zrobienie zadania domowego jest wkładu własnego ucznia, ile ściągi z internetu a ile pomocy rodzica.

Plusy zdalnej nauki w szkole:

1. Oszczędność czasu jaki poświęca się na dojazdy do szkoły i z powrotem.

2. Możliwość poszerzenia wiedzy i umiejętności korzystania z nowych technologi informatycznych.

3. Możliwość nauki we własnym tempie, poświęcania większej ilości czasu na treści których się nie umie.

4. Zdalne nauczanie stwarza uczniom okazję do samodzielnego poszerzania wiedzy, szukania odpowiedzi na różne pytania

5. Rodzice obecni w domu maja większą wiedzę na temat zachowania i zaangażowania swojego dziecka na lekcji, jak również w miarę swoich możliwości na udzielenie mu pomocy co przynosi pozytywne skutki w relacji dziecko-rodzic.

Jak dobrze przygotować się do zdalnego nauczania?

1. Zadbaj o miejsce do nauki. Pamiętaj, że musisz mieć ciszę, wygodne miejsce do siedzenia, porządek wokół siebie, aby nic ci nie przeszkadzało.

2. Często wietrz pokój, w którym odbywają się twoje zdalne lekcje.

3. Zaplanuj tak dzień abyś miał czas na naukę i odpoczynek.

4. Pamiętaj o ruchu. Ćwiczenia ruchowe są bardzo ważne dla prawidłowego funkcjonowania całego naszego organizmu.

5. Staraj się skupiać podczas zajęć, mimo rożnych zewnętrznych bodźców, które mogą cię rozpraszać, bądź zdyscyplinowany.

6. Notuj wszystkie informacje i ważne treści, które podaje nauczyciel.

7. Odrabiaj w terminie zadania domowe. Sprawdzaj codziennie dzienniczek, ponieważ nauczyciele zamieszczają w nim wszystkie zadania i sprawdziany.

8. Napisz sobie na kartce czego musisz się nauczyć i ile chcesz żeby zajęło ci to czasu. Zapisuj na kartce przychodzące ci do głowy zdania i myśli.

9. Pamiętaj, internet to kopalnia wiedzy, ale nie wszystko co się w nim znajduje jest dobre i przydatne. Poproś rodziców o zabezpieczenie komputera antywirusowym programem i blokadą nieodpowiednich treści.

10. Zaplanuj tak czas, aby nie spędzać całego dnia przed komputerem. Podczas nauki korzystaj z wiedzy książkowej. Szukaj odpowiedzi w podręcznikach nie przepisuj gotowców z internetu. Wiedza zdobyta łatwiej się utrwala, tej ściągniętej nie zrozumiesz i nie zapamiętasz.

11. Zdrowo się odżywiaj, pij dużo wody, unikaj jedzenia słodyczy.

Zdalne nauczanie nie jest łatwe i czasem ciężko jest nam podjąć jego trudy. Jednak dzięki pozytywnemu nastawieniu wdrożeniu odpowiednich działań możemy odnieść sukces.

Ola Tereszkiewicz

klasa 8

Coraz bliżej Święta…

Święta Bożego Narodzenia – coś, na co zawsze każdy czeka. Ja również je uwielbiam. Muzyka, światełka, ozdoby … zawsze takie magiczne. Ta uroczystość również wiąże się z pięknymi zwyczajami.

Oczywiście każda rodzina różnie obchodzi 24 grudnia, ale jest dużo bardzo popularnych zwyczajów. Jednym z nich jest dekorowanie choinki i dawanie pod nią prezentów. Niewiele ludzi wie, że jest to na znak Raju oraz, że nawiązuje to do Adama i Ewy, a składanie podarunków jest formą naśladowania dobra. Kolejnym takim zwyczajem jest wspólne kolędowanie. Ta tradycja powstała w domyśle śpiewania do Boga i wspólnego komunikowania się z nim.

 

W mojej rodzinie jednym ze zwyczajów jest  wspólne lepienie pierogów i wkładanie grosika do jednego z nich. Gdy ktoś go znalazł, była to przepowiednia, że jego następny rok z pewnością będzie udany. Zawsze, gdy byłam małym dzieckiem, jadłam jak najwięcej pierogów z przekonaniem, że na pewno w końcu znajdę pieniążek. Niestety, nigdy mi się to nie udało. Jest jeszcze jeden zwyczaj, który co roku przed rozpoczęciem uczty u mnie wita – zjedzenie ząbka czosnku z chlebem. Sama nie wiem, dlaczego go obchodzimy, ale zawsze zabawnie jest patrzeć na pokrzywione miny moich bliskich.

Każdy inaczej obchodzi to święto, ale dla nas wszystkich jest to magiczny czas, który możemy spędzić z naszą rodziną, pamiętajmy, że najlepsze prezenty ukryte są w sercach i tego Wam serdecznie życzę.
Wesołych Świąt!
Natasza Załoga

 

Czy jeden promyk słońca zaprzepaści lata starań? – „W blasku nocy”

Jakiś czas temu miałam okazję obejrzeć poruszający film w reżyserii Scotta Spera pt. „W blasku nocy” („Midnigt sky”) z 2018 roku. Jest to piękna, a zarazem smutna historia o nieszczęśliwej, nastoletniej miłości. Główna bohaterka, Katie (Bella Thorne) nie jest typową, dobrze wszystkim znaną siedemnastolatką, wstawiającą fotki na instagrama, która spotyka się ze znajomymi na domówkach. Jej życie wygląda zupełnie inaczej, bo Katie musi dosłownie, kryć się w mroku. Dziewczyna mieszka z ojcem i od szóstego roku życia choruje na nieuleczalną chorobę XP, czyli skórę pergaminową. Każdy kontakt ze słońcem może skończyć się dla niej tragicznie, bo nie tylko głębokimi poparzeniami, ale również rakiem skóry, a nawet śmiercią. Przez co dziewczyna jest zamknięta pod kloszem w specjalnie dostosowanym do jej potrzeb domu, niczym uwięziona w wysokiej wieży Roszpunka. Śpi za dnia, zaś po zmroku do Katie przychodzi jej jedyna przyjaciółka Morgan (Quin Shephard), która ubarwia jej szaro-bure życie. Dziewczyny znają się od dziecka i rozmawiają o wszystkim. Katie uczy się w domu, jej nauczycielem od wszystkiego jest tato Jack (Rob Riggle), jednak jak każda księżniczka, ma swojego księcia – Charliego (Patrick Schwarzenegger). Nastolatka od małego podkochuje się w przystojnym, wysportowanym i lubianym chłopaku ze swojego osiedla. Katie podgląda go z okna swojego pokoju, co przeradza się w codzienną rutynę. Jest jednak jeden szkopuł, mianowicie: Charlie nie ma pojęcia o jej istnieniu, pomimo że od wielu lat są sąsiadami. Do czasu…

W dniu ukończenia „szkoły” Katie dostaje od ojca prezent – gitarę mamy. Dziewczyna postanawia wyjść na stację jak co noc pograć na gitarze. Początku Jack nie chce się zgodzić, ponieważ jest 22, ale dziewczyna przekonuje go i wychodzi. Dziewczyna gra przed swoją małą, zmieniającą się co jakiś czas publicznością, aż nagle na „koncert” przychodzi Charlie, który usłyszał muzykę i śpiew dziewczyny wracając do domu. Dziewczyna jest w szoku i ich małe spotkanie dobiega końca, gdyż ucieka speszona. W pośpiechu zapomina swojego zeszytu z piosenkami. Na drugi dzień do Katie przychodzi Morgan i rozmawiają o całym wydarzeniu. Dziewczyna prosi swoją przyjaciółkę, aby poszła po zeszyt na stację. Morgan idzie w dane miejsce, a tam spotyka Charciego. Razem wymyślają podstęp, aby chłopak spotkał się z Katie. Dziewczyna w nocy idzie po zeszyt a tam spotyka swoją pierwszą miłość. Rozmawiają, a chłopak odprowadza ją do domu, zostawiając Katie swój numer telefonu. Nazajutrz dziewczyna pisze do Chaliego i umawiają się na imprezę. Przez kilka kolejnych tygodnie wszystko układa się cudownie, lecz pewnego dnia zakochani wybierają się na koncert. Dziewczyna zapomina o płynącym czasie i gdy z Charliem leżą na plaży, zaczyna wschodzić słońce. Katie szybko ubiera się i biegnie do domu, lecz niestety przed wejściem do domu promienie słońca stykają się z jej skórą…

Film jest poruszający. Nadaje się zarówno dla nastolatków jak i starszych. Bardzo spodobało mi się, jak Katie poznaje uroki nastoletniego życia i myślę, że ten obraz zostanie ze mną na długo. Serdecznie polecam obejrzeć ten film wieczorem, z paczką chipsów i gorącą herbatą.

Amelia kl. 7

Co nam w duszy gra…

„Mrugniecie”
Nafaszerowali mnie mnóstwem tabletek
Myśleli, że będzie lepiej
Na myśl o milionie saszetek
Robi się sto razy gorzej.
Ludzie są strasznie podli
Myślą zazwyczaj o sobie
Nikt się do Boga nie modli
Ja myślę tylko o Tobie.
Idąc na naszą polanę
W to nasze ustronne miejsce
Policzki me łzami zalane
Zbieram w złotej miseczce.
Pamiętam każde zdarzenie
Każe mruknięcie, szepnięcie skinięcie
Lecz wszystko to tylko wspomnienie
Nawet mrugnięcie.
Tęsknię za tobą tak strasznie
Ta tęsknota mnie zabija
Gdy idę na naszą polanę to myślę
Że czas potwornie szybko mija.
I przeszłam obok niego,
z przyjacielem nowym,
uniósł wzrok znad telefonu,
Rzucił mi spojrzeniem wrogim.
I przeszłam obok niego,
z uniesiona głową,
a on rzekł do swoich znajomych,
że jetem bezużyteczną krową.
I Wracam,
przechodzę obok niego z uniesioną nadal głową,
a on tylko zerknął
nawet nie skinął mi głową.
Amelia kl. VII

Jak przygotować się do egzaminu ósmoklasisty?

                Egzamin ósmoklasisty dla uczniów szkół podstawowych to najważniejszy  sprawdzian wiedzy, ponieważ od jego wyników zależy dostanie się do wymarzonej szkoły średniej. Wielu nastolatków bardzo boi się do niego przystąpić, ponieważ nie jest pewny czy jest dobrze do niego przygotowany. Wielu uczniów zadaje sobie pytania: „Co muszę zrobić aby nauczyć się na egzaminy?”, ” Czy jest to takie trudne?”. Postaram się odpowiedzieć na te pytania wykorzystując moje sposoby na skuteczną, a także przyjemną formę nauki.

      Przygotujmy miejsce do nauki, nie damy rady nauczyć się jeśli warunki nam nie sprzyjają. Potrzebny nam będzie spokojny, cichy kąt i uporządkowane miejsce pracy, najlepiej wcześniej przewietrzone, świeże powietrze jest najlepsze dla naszego mózgu. Posegregujmy swoje materiały, uporządkujmy je i dopiero zabierzmy się do nauki. Ważne jest też nasze nastawienie, nie przyjmujmy z góry, że niczego się nie nauczymy. Telefon komórkowy wyciszmy i schowajmy, niech nas nic nie rozprasza.

             Regularność to podstawa. Systematyczna praca, zwłaszcza w szkole, a tym bardziej jeśli mamy jakieś braki naprawdę się opłaca.Warto będąc w domu usiąść wygodnie przy biurku i zacząć powtarzać materiał, nawet jeśli będzie to trwało 15 minut dziennie. Dzięki takiej powtórce zapamiętamy więcej informacji, które mogą się przydać na egzaminie.

            Kolejną moją wskazówką jest rozwiązywanie arkuszy egzaminacyjnych oraz pisanie wypracowań. W wolnych chwilach można zacząć rozwiązywać arkusze z poprzednich lat, dzięki czemu dowiemy się jak wyglądają takie egzaminy, a także po jakimś czasie będzie nam łatwiej i swobodniej je uzupełniać.

        Trzecią radą, a nawet koniecznością jest przeczytanie wszystkich obowiązkowych lektur i dobre ich powtórzenie i omówienie. Lektury to klucz do napisania egzaminu z języka polskiego na dobry wynik, ponieważ jest on w większości oparty na nich. Przed ostatecznym sprawdzianem warto przypomnieć sobie bohaterów obowiązkowych utworów literackich a także ich fabuły poprzez przeczytanie rozmaitych streszczeń i notatek.

            Moim zdaniem przygotowania do egzaminu ósmoklasisty nie muszą być tylko przykrym obowiązkiem, ale mogą również stać się pewną przyjemnością. Warto korzystać z przyjaznych dla nas metod nauki. Warto również pamiętać, aby nie stresować się bardzo przed ostatecznym testem, aby nie uciekła nam przyswojona wiedza.

Wiktoria Pindyk kl. VIII

Jak pogodzić pasję z nauką?

Każdy z nas ma jakieś pasje, zainteresowania. Jak je jednak pogodzić z nauką w szkole?


W dzieciństwie  tata zaszczepił we mnie miłość do muzyki. Od siedmiu lat uczęszczam do szkoły muzycznej i uczę się grać na skrzypcach. Parę lat temu było to ogromne poświęcenie, ponieważ na rzecz lekcji w szkole muzycznej często opuszczałam dyskoteki, wieczory filmowe, czy pikniki w szkole podstawowej. Teraz jednak czerpię z tego przyjemność i nie jestem w stanie wyobrazić sobie ostatnich siedmiu lat bez tego co robię teraz. Każdy mój dzień opiera się na przygotowaniu i dotarciu na lekcje w szkole podstawowej, skończeniu ich i udaniu się na przystanek, dojeździe do Rzeszowa, szybkim obiedzie na mieście, rozpoczęciu lekcji w „muzyku” (szkoła muzyczna) około godziny szesnastej i zakończeniu ich w okolicach godziny dziewiętnastej. Gdy już jestem w domu zbieram ostatnie resztki sił i odrabiam lekcje, nie zawsze tak efektywnie, jak liczą na to nauczyciele. Pomiędzy moimi obowiązkami próbuję też znaleźć czas dla znajomych co niekiedy jest sporym wyzwaniem, ponieważ nie potrafię zorganizować sobie czasu, a teraz ta zdolność bardzo by mi się przydała, zwłaszcza gdy na karku egzaminy ósmoklasity.
Uważam więc, że zajęcia dodatkowe są dużym  wyrzeczeniem wobec wolnego czasu, jednak poświęcenie się czemuś co się lubi robić w przyszłości zaowocuje sukcesem.

Sonia Kozdrańska kl. VIII

Psia miłość jest wieczna – „Był sobie pies 2”

Ostatnio poszłam z klasą do kina na film pt. ,, Był sobie pies 2 „. Teraz zamierzam nakłonić was do oglądnięcia go.

   ,,Był sobie pies 2 ” jest  filmem studia Reliance Entertainment. Ta niezwykła komedia familijna opowiada o psie – Bailey, który wraca nieustannie do życia, oczywiście za każdym razem wyglądając inaczej. W tej części dzielny psiak ma za zadanie dopilnować, aby wnuczce swojego pana – CJ, nie stało się nic złego. Niestety utrudnia mu to jej matka, która najpierw wyjeżdża z nią do miasta, opuszczając rodzinną farmę a następnie wielokrotne próbuje pozbyć się go. Na szczęście Bailey znakomicie wywiązał się ze swojego zadania i wszystko się dobrze skończyło.
   W tym filmie na uwagę zasługuje rewelacyjna reżyseria, za które możemy podziękować Gail Mancuso. Trzeba jednak przyznać, że zdjęcia i muzyka – wykonane przez Rogier’a Shoffers’a oraz Mark’a Isham’a, były równie przepiękne. Film jest bardzo wzruszający i piękny więc mam nadzieje, że poruszy wasze serca.
                                                                                                                                                                                                                            Natasza Załoga kl.6

MAŁY KSIĄŻĘ ZAPOMNIAŁ O SWOJEJ RÓŻY?

Czy możliwe jest to, że Mały Książę zapomniał o swojej róży? Czy mógł on dorosnąć i stać się taki, jak inni dorośli? Czy Mały Książę zapomniał kim tak naprawdę jest?

Ostatnio miałam okazję obejrzeć film animowany na podstawie książki pt. „Mały Książę” napisanej przez Antoine de Saint-Exupery’ego. Został nakręcony w 2015 roku, a jego reżyserem jest Dariusz Błażejewski.

Film jest bardziej współczesną wersją oryginalnej historii. Opowiada o dziewczynce, której matka za wszelką cenę wysłać córkę do świetnej szkoły. Gdy dziewczynce nie udaje się tam dostać, postanawiają się przeprowadzić. Ich sąsiadem zostaje… pilot. Od wielu lat próbuje naprawić samolot, aby odnaleźć Małego Księcia.  Wśród sąsiadów posiada opinię dziwaka. Dziewczynka zaprzyjaźnia się z nim, lecz jej matka zabrania spotykania się im. Dziewczynka postanawia odnaleźć Małego Księcia. Znajduje go na planecie zamieszkanej tylko przez dorosłych. Chłopiec dorósł i zamienił się w jednego z tych dorosłych, dla których najbardziej liczy się tylko praca. Jednak pod wpływem pewnych wydarzeń postanawia on wrócić na swoją planetę. Okazuje się, że zarosły ją baobaby, a jego róża uschła. Jednak Książę widzi ją pod postacią wschodu słońca.

Produkcja porusza bardzo aktualne dzisiaj i ważne tematy. Ukazuje człowieka, dla którego ważna jest tylko praca i nowe awanse. Zapomniał o tym, co kiedyś było dla niego najważniejsze, zawsze stało na pierwszym miejscu. Zapomniał o niegdyś najistotniejszym dla niego stworzeniu, o jego oswojonej róży, Jednak w głębi serca jego miłość do niej przetrwała i po latach Mały Książę postanowił powrócić do swojego niepowtarzalnego kwiatu. Po mimo, że on zwiędnął, na zawsze zapisał się w jego sercu, Ta sytuacja uczy nas, że czasami musimy się zatrzymać i spędzić czas z osobami, które kochamy.

Film pokazuje nam, że przyjaźń w życiu jest bardzo ważna. Nie wolno z niej zrezygnować pomimo przeszkód. Daje nam dużo szczęścia i radości. Bardzo często to właśnie z przyjaciółmi mamy najlepsze przygody. W ich towarzystwie czujemy się dobrze i swobodnie. Wspierają nas w ciężkich chwilach i podnoszą na duchu. To oni są od tego, aby powiedzieć nam prawdę, nawet jeśli jest ona dla nas bolesna. I chociaż w życiu czasem przychodzą chwilę, w których na zawsze musimy się rozstać z przyjaciółmi, to ten film uczy nas tego, że prawdziwych przyjaciół nigdy nie zapomnimy i zawsze będziemy o nich pamiętać.

Pomimo, że jest to film animowany, bardzo mi się spodobał. Wzruszył mnie, a momentami także rozbawił. Uważam, że jeśli ktoś lubi „Małego Księcia” to ten film także mu się spodoba.

Karolina Kalita kl. VIII

,,FlyWall” – świat sprawności i zabawy

Ostatnio miałam okazję pojechać na wycieczkę do „FlyWallu” zorganizowaną przez szkołę. Odbyła się ona 3 grudnia. Pojechaliśmy tam w ramach Mikołajek razem z 4 i 8 klasą. Naszymi opiekunami byli: Wacław Warda,Gabriela Warda oraz Mariusz Ziemiański.

O godzinie 11:40 była zbiórka w szatni, a o 11:45 wyruszyliśmy w drogę autobusem szkolnym. Gdy dojechaliśmy na miejsce była już

12:00. Starając się nie marnować czasu  szybko wyskoczyliśmy z autobusu i pobiegliśmy w miejsce dawnego „FlyParku”. Opiekunowie zadbali o to, aby  tak liczna grupa, miała odpowiednio przestrzeni, dlatego cały „FlyWall” był wyłącznie dla nas. To była jedna z rzeczy, która mi się spodobała, ponieważ opiekunowie chcieli, abyśmy się dobrze bawili, a nie marnowali czas na stanie w kolejkach.

Młodsze dzieci poszły na specjalny kurs  z instruktorem, natomiast starsi poszli od razu na wyższe ścianki wspinaczkowe. Każda trasa jest oznaczona kolorami, cyframi oraz literami. Widząc jak inni stawiają pierwsze kroki ku szczytowi postanowiłam i ja spróbować wspiąć się na wyższy level. Gdy byłam już wysoko zdałam sobie sprawę, że 11,5 metra  to nie jest tak nisko jak mi się wydawało, ale mimo tego poradziłam sobie. Kiedy zobaczyłam, że jednak potrafię  się wspinać, szłam na coraz trudniejsze trasy. Około godziny 14:00 zaczęliśmy się zbierać do wyjścia i o 14:25 byliśmy z powrotem w szkole.

Bardzo się cieszę, że mogłam pojechać na tą wycieczkę, gdyż uświadomiłam sobie, że wspinanie wspomaga  kondycję, może pomóc pokonać nam lęk wysokości a zarazem jest świetną i bezpieczną zabawą. Jest to wspaniała alternatywa na spędzenie aktywnie czasu w zimowe wolne dni, których jest sporo przed nami.

Weronika Maciej kl. VI

Tak blisko a tak daleko „3 kroki od siebie”

Ostatnio miałam okazję obejrzeć chwytający za serce film w reżyserii Justina Baldoniego pt. ,,3 kroki od siebie”. Jest to piękna i smutna opowieść o nieszczęśliwej miłości. Główni bohaterowie: Stella (Haley lu Richardson) i Will (Cole Sprouse) chorowali na *mukowiscydozę. Pomimo tego, że nie mogli się do siebie zbliżać i musieli trzymać się minimalnie 3 kroki od siebie (jak mówi tytuł) oraz zakładać specjalne maski, zakochali się w sobie, lecz nie mogli nic z tym zrobić. Słowa ,, kocham cię” nie brzmiały tak samo, jeśli mówisz to do osoby, która siedzi na drugim końcu korytarza. To był dotychczasowy sposób porozumiewania się Stelli i Willa.
Oprócz codziennych badań, zakładaniu masek i innych nieprzyjemnych rzeczy, musieli pamiętać o dużych ilościach leków, których Will początkowo nie chciał zażywać. Uważał, że to nie ma sensu, bo prędzej czy później umrze. Nagle w jego życiu pojawiła się wyjątkowa dziewczyna (Stella), dla której był gotów zrobić wszystko (o czym przekonacie się później), dlatego też podał się badaniom i zaczął leczenie. Stella od lat leczyła się na tą chorobę wierząc, że pewnego dnia dostanie nowe płuca i będzie mogła normalnie oddychać i funkcjonować. W szpitalu przebywał przyjaciel z dzieciństwa Poe, który również zmagał się z ciężką chorobą. Nastolatkowie spędzali ze sobą bardzo dużo czasu, oczywiście większość na telefonicznych rozmowach.
Po pewnym czasie Stella i Will stwierdzili, że nie mogą już wytrzymać w związku ”na odległość” i chcą swoje uczucia okazywać jak każdy inny człowiek. Postanowili, że będą ze sobą spędzać więcej czasu i „skoro choroba ukradła im tak wiele, to i oni coś sobie ukradną – 1 krok” chodziło o to, że będą trzymać się 1 krok bliżej siebie, niezależnie od zaleceń. Nagle, po romantycznym wieczorze z Willem, w szpitalu przy sali Poe zrobił się ruch, coś się stało przyjacielowi Stelli. Gdy pobiegła tam chłopak leżał nieżywy na ziemi. Ten widok tak bardzo ją przeraził, że załamana zamknęła się w pokoju płacząc. Nawet Willowi nie udało się jej pocieszyć. Pomyślał, że gdy ją dotknie poczuje się lepiej – ona za to odsunęła gwałtownie jego rękę i ze łzami w oczach wykrzyknęła: „Co ty robisz?!” – chciała w ten sposób dać do zrozumienia, że nie chce, żeby jej życie skończyło się w tak samo krótkim czasie jak życie Poe. Tak bardzo bała się, że umrze i dlatego „cały czas żyła dla terapii, zamiast stosować terapię, żeby mogła żyć”. Po chwili uspokojenia poszła do Willa i zaproponowała ucieczkę ze szpitala, a zarazem przerwanie badań. Chciała chociaż jeden dzień spędzić z Willem bez zasad i odległości. Chcieli żyć jak inni, póki jeszcze ich płuca funkcjonują. Poszli na zamarznięte jezioro. Następnie, żeby odpocząć, weszli na most nad jeziorem. Usiedli na skraju i podziwiali światła, jakich nigdy dotąd nie widzieli. Nagle zdarzyło się coś okropnego… Will śmiejąc się odwrócił się i zobaczył, że Stelli nie ma obok niego. Zaczął ją wołać, krzyczeć, ale nic! Stella zniknęła. Zapadła cisza. Will Szybko zbiegł z mostu i zobaczył, że lód na jeziorze był pokruszony, a pod nim topiła się Stella! Próbował ją wyciągnąć. Na początku było ciężko, ale nie poddawał się. W końcu dziewczyna leżała już na tafli lodowej, lecz nie oddychała. Chłopak ze łzami w oczach i poczuciem winy, że jej nie pilnował, próbował ją ratować sttrzy krokiosując sztuczne oddychanie. Wiedział, że to może być niebezpieczne dla jego zdrowia, ale życie Stelli było dla niego ważniejsze niż własne. Zastosowanie sztucznego oddychania metodą usta-usta dla osoby z mukowiscydozą to najłatwiejszy sposób na przedostanie się bakterii, które stanowią ogromne zagrożenia dla ich życia. Gdy Will zobaczył, że to nic nie pomaga, że Stella nadal nie reaguje – położył się obok niej wziął głęboki oddech i był gotów zakończyć również swoje życie z miłości do niej. Chciał, żeby przeszli przez to razem, ponieważ pamiętał jak Stella opowiadała mu, że ciągle myśli o swoim ostatnim oddechu. Jak on będzie wyglądał i co będzie z nią dalej… Will nie chciał, żeby była sama i nie mógł znieść tej myśli, że przez resztę życia walki z chorobą, będzie musiał być sam. Nagle Stella odzyskała przytomność! Ale co z Willem?! Myślał, że Stella nie żyje, więc położył się obok niej, a po chwili nie dawał znaku życia. Co będzie dalej? Czy Will przeżyje?
Ta właśnie chwila zapadła mi najbardziej w pamięć. Cały czas mam ten obraz przed oczami – topiącą się Stellę i przerażonego Willa. Nie mogłam oderwać oczu od ekranu, nie byłam w stanie zrozumieć co czuje chłopak. Jeśli jesteście ciekawi co stało się z Willem, to gorąco polecam obejrzeć film. Moim zdaniem reżyser nie mógł wybrać lepszych aktorów. Nikt nie zagrałby tego tak samo jak oni. Film bardzo mi się spodobał i jeśli miałabym okazję, to obejrzałabym go chętnie jeszcze raz. ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

*mukowiscydoza–choroba płuc. Z tą chorobą człowiek ma szanse przeżyć do ok. 30 lat, ponieważ ich płuca ”przestają działać” tzn. przestają funkcjonować (wypełniać swoją rolę).

Marita Maciej kl. VIII

[Rozmiar: 43340 bajtów] BIP
RODO
[Rozmiar: 43340 bajtów] Facebook

Dziennik elektroniczny

Dni dodatkowo wolne od zajęć dydaktycznych w roku szkolnym 2020-2021.

• 14.10.2020r. Dzień Edukacji Narodowej

• 04.01.2021 - 05.01.2021 dni pomiędzy Nowym Rokiem
a Świętem Trzech Króli

• 25-27.05.2021 - egzamin ósmoklasisty

• 04.06.2021 - piątek po Bożym Ciele

Szkolną gazetkę na stronie szkoły redagują:
[Rozmiar: 43340 bajtów]
Laura Majda, Natasza Załoga, Marita Maciej, Weronika Maciej, Weronika Wójcik i .....

Czas trwania lekcji

1 8.00 8.45
2 8.50 9.35
3 9.45 10.30
4 10.40 11.25
5 11.55 12.40
6 12.50 13.35
7 13.45 14.30
8 14.40 15,25
9 15,30 16.15

Archiwalne wpisy